Lubię Twoje usta.

Twoje usta pachną jak maliny. Jak maliny suszone na wietrze, przykrywające deszczem każdy gorszy dzień. Twoje usta są jak zabawka, których mogłabym dotykać całe godziny.
Twoja twarz jest jak lepsze czasy, których nie muszę znać.

Nie bądź głupia. Musisz pozdawać przedmioty na 4 i więcej. Nie oglądaj się za nim, nie patrz tak na niego. Nic nie znaczysz dla tej osoby, odejdź od niego.

Przestań

Jesteś tylko dla niego dziewczyną – jak reszta innych. Wpadasz na niego co chwilę.. Przypadkiem przecież nie?
Zostaw mnie, nie patrz tak na mnie. Nie mów mi tego, co chcę usłyszeć, odejdź, powiedz, że masz inną…

Mam inną

i co to zmieni i tak będę patrzeć na Ciebie. Znajdź sobie inny obiekt potrafię, potrafię to zrobić. Pomoże mi w tym i Twoja dziewczyna i moja koleżanka, i pełno innych ludzi, patrzących na mnie jak na inturza.

ale Ty lubisz dziewczyny, nie? i co z tego nie znaczy, że mnie polubi.
polubisz mnie? moje usta? moje drwiny? mój wygląd?

Nie polubi, jesteś dla niego inna. Bardzo ostra, a on lubi takie miękkie..

Dlaczego dlaczego takie lubi? Może powinnam poprawić oceny i wtedy się za niego zająć. Odwagi mi potrzeba.

Kiedy mówisz idź.

Zapominasz, kiedy mówię o Tobie, bo Ty, panie brązowowłosy nawet nie wiesz, że tak bardzo Cię lubię. Kupiłabym Ci kwiatki, uścisnęła, gdybym wiedziała, że mnie obgadywać nie będziesz, zmiany klasy nie będziesz na mnie wymuszać krzykiem, a Twoje biegnięcie po korytarzu i wpadnięcie na mnie nie będzie przypadkowe.
To wszystko nic. To wszystko nic.
Inni marzą, by z Tobą być, poczuć swój oddech na Twoim, by zrozumieć istotę bycia z Tobą, a ja.. Ja marzę o tym, być odezwał się do mnie, byś powiedział, czy Ci się podobam. Jednak Ty na mnie nie spojrzysz

Masz milion innych wielbicielek, równiejszych ode mnie i bardziej śmiałych. Takich, co potrafią podejść powiedzieć, że jesteś super a na następny dzień być z Tobą jako dziewczyna

Dlaczego to właśnie nie możesz powiedzieć, że to ja jestem tą, którą wybrałeś? Z którą chcesz iść do kina, z którą chcesz być… Po prostu, dlaczego na mnie nie spojrzysz, nie powiesz, ‚ ale fajna’.

Co za ludzie. Nawet nie pozwolą mi się do Ciebie zbliżyć. Co z tego, że obgadasz mnie zaraz, moją śmiałość, gdybym podeszła.
Smutne, ale prawdziwe. Kiedy nie mogę być – przez plotki.

Bywa.