sometimes sometimes comes

 
 zmienianie swojej osobowości, niszczenie odruchów naturalnych. to mają na celu ludzie, nie zawsze w dobrym tego słowa znaczeniu. nie chcę się rozwodzić nad tym teraz, bo nie mam zbyt dużo argumentów by wygrać. przegrywać trzeba umieć a ja potrafię to trochę. 

  rozwiązując zagadki swojego nowego JA zaczynamy się zastanawiać czy to ja to naprawdę ja, czy nie jesteśmy pod maską, czy wolność jest interesująca, czy ferdydurke powinna być w kanonie lektur.

  chciałabym, by było conajmniej kilku takich pisarzy jak on, wywiązałaby się z tego całkiem ciekawa dyskusja. bo te pseudodebaty, pseudokrzyki w parlamencie nie wnoszą nic do rozrastającego się nicnierobienia. oczywiście, są osoby/ jednostki wybitne, ale kiedy dewmokracja będzie zadowalająca?
  za dużo ferdydurke. 
 

where is my mind?

 
  włosi seksowni u nas w szkole. uwielbiam wymiany, aach, uwielbiam.
  osobiście nie przyjmuję : < bo w końcu same dziewczyny < ouee > ale porozmawiać po angielsku zawsze można.
  w naszej szkole angielski i sama szkoła jakoś mega w pierwszej dziesiątce najlepszych szkół by się nie znalazła, ale i tak mówimy sto razy lepiej od włochów.
  fajnie? taak. zdecydowanie.  

  WHERE IS MY MIND. 

 

  poza tym jedna się mega świetnie ubiera, joł. ale ma nieregulaminowy strój co do naszej szkoły więc fora z dwora, hahahaha. niee, przecież jestem gościnna. 
 
 

just wait for your friend.

 
 kolezanki, których nie obchodzi nic poza makijażem i poznawaniem nowych ludzi.
 koledzy, którym zależy na inteligentnej rozmowie (czyt. taką jaką oni prowadzą ) 
 autobusowe babcie, które chcą mieć miejsce w autobusie. 
 nauczyciele czekający na ferie tak samo jak uczniowie, o ile nie bardziej. 
 politycy, którzy bardzo bardzo chcą mieć jeszcze więcej pieniędzy ( to możliwe?) 
 ludzie, którym nie zależy na utzrymaniu własnej kultury. 
 
               nie wiem jak to jest, ale gdy ludzie chcą pokazać ci, jak bardzo są oryginalni, stają się kopią innych ludzi.
               wyróżniasz się, jesteś spoko. nie wyróżniasz się, odpadasz z wyścigu szczurów, kto jest lepszy. 
       chyba chodzi mi o to, iż nie zostałam zaproszona na after party u koleżanki.

probably you won’t go to the swimming pool

 
 zaniedługo ferie, zaniedługo wolność od szkoły.
 za rok wybory, a tymczasem dostałam ostatnio telefon od anonimowego biura sprawdzania wyników głosowania – jakby ktoś powiedzial mi na czym to polega, byłabym zadowolona – czy moga się dowiedzieć na kogo będę głosować. oczywiście, powiedziałam, iż nie chcę, by badano to, co powinno być tajne. Grzeczny pan podziękował i rozłączyl się, nie pytając ani dlaczego, ani czy się zastanowiłam głębiej. Pragnę dodać, iż numer telefonu był na konkretną osobę wystawiony, więc wyniki na pewno nie pozostałyby tajne.
  nie rozumiem, jak w kraju demokratycznym powstaje coś takiego, jak ów komisja do badania wyników wyborczych i ich preferencji do głosowania. poza tym, ta nazwa była tak skomplikowana, iż nie sposób jej tutaj wymienić. nie wiem tylko do czego ów moje preferencje do polityków mają służyć?
 
 dziko trochę.

dear mr president

 
 drogie media, które muszę czytać, by cokolwiek wiedzieć o polityce,
 drogie wiadomości, które podają wszędzie te same informacje, 
 nie już prawdziwej wolności? czy może nigdy nie było jej. chcę wolności, chcę nią oddychac, chcę zero ekologii, chcę brak głupoty, którą wciskają nam w szkołach! chcą po prostu uśmiechu innych osób i braku ucieczki do pieniędzy. czy daleko musi zajść świat, by dowiedzieć się, iż ameryka to też jedne wielkie zwierzchnictwo nad Europą? czy tylko mnie się tak wydaje? 

 to AMERYKA mowi, iż pod Polską znajduje się gaz ziemny, 
 to AMERYKA mówi nam dajcie więcej żołnierzy, by wypiąć się potem, 
 to AMERYKA nalega na nas i mówi dajcie sobie tarczę 
 to AMERYKA uśmiecha się wesoło. 

 
 dajcie mi wolności.  
 

sometimes you know about kiss.

 
  ogólnie dużo nauki,

  wczoraj dyskoteka była, ale jak zazwyczaj mówiłam muszę potańczyć a nie poszłam, bo wolałam nic nie robic. podobno nietypowe zachowanie dziewczyn starszych, podobno średnio bylo.

  poza tym piłka ręczna, tańce towarzyskie,  a także picie kawy.
  
  impreza beze mnie to impreza nieudana, hihi. takie mega żart, wiem, też się zaśmialiście. 
 

i should kick you

 
 mega świetnie, to oczywiście kpina. 
   odchudzamy się, czas zacząć. waga jest straszna, powinnam ją zamkmnąć i przez kilka dni na nią nie wchodzić. 
   trzeba schudnąć. 
 

   uczenie się tańca mega strasznie wyczerpuje #__#  ale nie narzekam jak narazie. 

   towarzyski taniec jest śmieszny, ihaa. 
 
 

do you know xyz girlfriend

  
   kiedy oglądam mtv, to mam wrażernie, iż to jakiś program dla nastolatków, na dodatek bogatych i amerykańskich, a nie typowy program muzyczny, jaki mial być z założenia. lubię pooglądać niektóre programy, ale dajcie spokoj, te cale seriale, maratony… Wolałabym porządną dawkę muzyki.  
  
  tymczasem oglądam keeping up with Kardashians, znowu.
  przerzuciłam się z króliczkow Playboya. 
 

  something is going on? 
  do ferii wiele wiele czasu, tymczasem udanych ferii życze osobom, które już je mają. 

  
     poza tym znacie jakiś extra film, co można obejrzeć bez nudzenia się?
    

have you ever been in australia

  
  czasami jeden uśmiech pana xyz potrafi przywołać najlepsze wspomnienia związane z nim samym.
  jego dziewczyna natomiast jest mega wkurzająca, jak zazwyczaj, gdy się pojawia. szczególnie z xyz.
 
   czerwone usta z bladymi nie konkurują ze sobą nawet.
  

   wiosenny poranek nijak ma się do letniego.
   pocałunek to tylko pocałunek, a bycie ze sobą jest tylko kolejną zabawą
 

   uśmiechnięta twarz i uśmiechnięta twarz. 
  
  
   mogę tymczasem jedynie napić się kawy w pobliskim mcdonaldzie i marzyć o wyjeździe na snowboard.
   znowu odwołałam.