make peace not war

 

 chyba muszę nawiązać do wykrzyknienia w ostatniej notce – Hiszpania wygrała z Portugalią (z C.Ronaldo włącznie, co mnie niezmiernie cieszy). ogółem, to kiedyś nawet bardzo za nim przepadałam, ale czytając mądre rzeczy na pudelku, tudziez obserwując jego pseudogrę, przestałam go podziwiać. w sumie to było dawno i połowy osób nie zainteresuje. 
 i to chyba nie tak, zebym ciągle mówiła o piłce nożnej. potrafię też o modzie. i o polityce. i filmach. ale o piłce nożnej teraz jest najłatwiej. dzikie fanki Torresa, mówiące „jestem jego żoną” i fanki Casillasa: „och, jaki słodziak” czy coś w ten deseń. taak, ile się teraz tego czyta na twitterze, na blogach. nie chciałabym urazić żadnej prawdziwej fanki, no ale. 
  
 słońce wyszło, ach te  + 30 stopni. nie ma to jak przechodzić z + 15 do + 30 stopni Celsjusza. pasjonujące, nic dodać, nic ująć. 
  
  mam ochotę tańczyć : D, ale nie wyjdę na podwórko. za gorąco chyba.  
  milionerzy here we come : ) 
 
  czyli tv, komputer, tv. 

9 przemyśleń na temat “make peace not war

  1. nie nie.. 14-stą notkę czyli tą aktualną na razie już komentowałaś ;)
    nie mam na blogu żadnym żadnych opowieści. na razie. chyba że tak zostanie. bo mam pomysł ale żeby innych bohaterów w to wpleść też.

    lubisz taką pogodę? 30 stopni? jak nie wyżej? ja uwielbiam :)

    to włącz muzykę i tańcz nie żałuj podłogi!

  2. Też kibicowałam Hiszpanii! XD A Ronaldo to w sumie tylko biegał, bo hiszpanie nie dawali mu dojść do piłki :) Zapomniałaś jeszcze o fankach Kaki, w końcu on został uznany za „najprzystojniejszego” na mundialu :p

    O tak strach jest paraliżujący, ale jeśli chce się z nim walczyć, to połowa sukcesu za nami :)
    alworldlovs.mylog.pl

  3. no tak. efekt jo-jo. ale bardzo szybko działający i praktycznie nie pokazujący żadnych zmian xD
    to w takim bądź razie również życzę powodzenia.

  4. Dziękuję bardzo za miły komentarz :) Dopiero wróciłam z wakacji i miałam całą masę papierkowego biegania związanego z uczelnią, ale już 2 pomysły po głowie od jakiegoś czasu chodzą. Więc mam nadzieję, że znajdę chwilę spokoju i coś z tego stworzę.

    Nawet nie wiesz jak mi ulżyło, kiedy przeczytałam Twoją notkę. Tak, ostatnio coraz więcej jest ‚fanek’ piłki nożnej. Kurcze no! A pewnie nawet całej nazwy klubu, w którym gra jej ‚ukochany’ by nie powiedziała. Troszkę mnie to drażni. Ale cóż. A o piłce możesz pisać – ja chętnie poczytam.

    pozdrawiam serdecznie :)

  5. Podziwianie zazwyczaj tak się kończy. Jak byłam mała podziwiałam Billa Gatesa.

    Ostatnio byłam na słońcu pół godziny. Skończyło się poparzeniem trzeciego stopnia. A może nie trzeciego? W każdym razie do krwi.

    W wakacje ratują mnie tylko durne seriale w tv. Oglądasz coś konkretnego? Czy skaczesz po kanałach i robisz telewizyjną orgię programów?

    Masz jeszcze jakieś upodobania żywieniowe oprócz francuskiego ciasta?

    I jaki jest twój ukochany smutny film?

    face-for-the-radio.mylog.pl

  6. Czekam na coś nowego! :)

    Dzisiaj błogi, samotny dzień. Ja i porządki. Ja i poezja. Ja i muzyka. Ja i JA. Czego chcieć więcej po tygodniowej jeździe bez pasów z pasażerem Jackiem Daniel’sem.

Odpowiedz na „shagrathankaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>