sometimes sometimes comes

 
 zmienianie swojej osobowości, niszczenie odruchów naturalnych. to mają na celu ludzie, nie zawsze w dobrym tego słowa znaczeniu. nie chcę się rozwodzić nad tym teraz, bo nie mam zbyt dużo argumentów by wygrać. przegrywać trzeba umieć a ja potrafię to trochę. 

  rozwiązując zagadki swojego nowego JA zaczynamy się zastanawiać czy to ja to naprawdę ja, czy nie jesteśmy pod maską, czy wolność jest interesująca, czy ferdydurke powinna być w kanonie lektur.

  chciałabym, by było conajmniej kilku takich pisarzy jak on, wywiązałaby się z tego całkiem ciekawa dyskusja. bo te pseudodebaty, pseudokrzyki w parlamencie nie wnoszą nic do rozrastającego się nicnierobienia. oczywiście, są osoby/ jednostki wybitne, ale kiedy dewmokracja będzie zadowalająca?
  za dużo ferdydurke. 
 

7 przemyśleń na temat “sometimes sometimes comes

  1. Wiem o tym, doskonale. Ale.. mam za sobą pewien ciężki bagaż doświadczeń, który to jakby hamuje moje czucie. Albo po prostu jest przez to upchnięte i przytłoczone gdzieś, głęboko.

    Ludzie to chorągiewki.

  2. Ferdydurke jest świetne moim zdaniem, choć czytałam tylko fragment, który miałam w podręczniku.
    Nie musi być ono w kanonie lektur, wystarczy, że po prostu omówimy jakiś fragment (tak jak u mnie w szkole)
    ‚Każdy na nas coś wymusza’
    dziękuję, choć osobiście mi się już mój szablon znudził :]
    pozdrawiam
    ej-no.blog4u.pl

  3. Ferdydurke jest świetne moim zdaniem, choć czytałam tylko fragment, który miałam w podręczniku.
    Nie musi być ono w kanonie lektur, wystarczy, że po prostu omówimy jakiś fragment (tak jak u mnie w szkole)
    ‚Każdy na nas coś wymusza’
    dziękuję, choć osobiście mi się już mój szablon znudził :]
    pozdrawiam
    ej-no.blog4u.pl

  4. ferdydurke nie czytałam, szczerze mówiąc pierwszy raz spotkałam się z taką nazwą ^^
    a dzięki, u Ciebie też nowy szablon widzę. świetny, tak samo jak poprzedni *_*
    a co do mojego uczenia się – ciężko mi to idzie no ale staram się zmobilizować xd wycieczkę mamy, chyba nawet w tym tygodniu, ale nie jadę bo za późno się dowiedziałam i nie było już miejsc. zresztą nikt z moich bliższych znajomych nie jedzie :d a wy macie jakąś?
    Ty też się trzymaj :*

  5. gimnazjalny, przekleństwo.

    „Za gruba dla chudych
    A dla grubych za chuda”
    Cudzoziemka w raju kobiet to w ogóle świetne odzwierciedlenie mnie (choć pewnie mnóstwo osób się z nią identyfikuje).

    moje lata gimnazjalne to przeraźliwa nuda. jedna wielka porażka, że tak powiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>